Cierpliwość i konsekwencja przynoszą efekty

Cierpliwość i konsekwencja przynoszą efekty

Z wszystkich dotychczasowych, to była najfajniejsza Kawa za jeden uśmiech

Przede wszystkim dlatego, że zobaczyliśmy, jak goście, którzy nas odwiedzają, zwłaszcza Ci, którzy stanowią „stałą ekipę”, zaczynają traktować nas z coraz większym zaufaniem. Nasza obecność w tym miejscu co sobotę, jest dla nich ważna i oczekiwana. Z mocno powierzchownych kontaktów, zdawkowej wymiany zdań – ograniczającej się często do: „poproszę kawę i ciasto”, nasze relacje przeszły na inny poziom. Nieco bardziej intymny. Osoby wycofane, które do tej pory jedynie obserwowały nas z daleka i prosiły kompanów o „załatwienie” dla nich kawałka ciasta, nabierają wobec nas większej śmiałości i same podchodzą (nawet pomagają nam nalewając sobie i innym kawę 🙂 ) Mówimy tu o osobach nie tylko uzależnionych, które chętnie spędzają czas na ławeczkach wokół Placu Orląt Lwowskich, ale również ubogich, bezdomnych, których sytuacja życiowa zepchnęła na pozycję wycofaną wobec ludzi i życia. 
Kawa za jeden uśmiech jest akcją prowadzoną w ramach wczesnej profilaktyki alkoholowej. Dlatego cieszymy się, że nasza cierpliwość i konsekwencja w budowaniu pierwszych więzi z osobami, które już są uzależnione, lub tymi, których byśmy o uzależnienie od alkoholu nie posądzili, przynoszą efekty. Pierwszy krok – wpisanie się w krajobraz otaczającej ich rzeczywistości – wykonaliśmy, drugi – zdobywanie zaufania – czynimy. Oczywiście w ciągu tych kilku miesięcy spotkaliśmy wiele osób, które mają większą śmiałość i potrzebę w porozmawianiu o swoich problemach z uzależnieniem (lub lękiem, że osobami uzależnionymi się stają), właśnie z obcymi ludźmi, którzy jednak działają w organizacji zajmującej się profilaktyką alkoholową i mogą zaoferować im pomoc. Wielu z nich zapraszaliśmy do naszej siedziby, na rozmowę ze specjalistami. Co z tego wyniknie – zobaczymy. Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Każdy musi dojrzeć do pewnych decyzji, zwłaszcza tych o podjęciu terapii, która jest przecież ciężką pracą. (Warto w tym miejscu napisać o Jadzi i Jej Narzeczonym, którzy przyszli do Prezesa pochwalić się, że od tygodnia nie piją. Szukają pracy…….zobaczymy jak się ta sytuacja rozwinie. Trzymamy za Nich kciuki)
Sobota – 10.11.2018 r. była dniem z najfajniejszą Kawą za jeden uśmiech również z innych powodów. Kiedy przyjechaliśmy na Plac Orląt Lwowskich podeszła do nas trójka chłopców, 10-latków, którzy już nie jeden raz częstowali się naszymi słodyczami ( kubek aromatycznej kawy jeszcze nie dla nich 🙂 ) Tym razem zaoferowali pomoc przy rozkładaniu stoiska. Pomogli ustawić stół, banery, a nawet przygotować kawę. Podczas tych prac wypytali nas czym się zajmujemy, czy pomagamy również narkomanom, bo tych mieszka przy Alei Pokoju wielu – nawet w ich blokach. Rezolutni chłopcy, którzy są świetnymi obserwatorami, zdają sobie sprawę ze zła, jakim jest uzależnienie od narkotyków czy dopalaczy, a ponadto już wiedzą, że aby w życiu coś otrzymać trzeba najpierw coś od siebie dać – dlatego za pomoc dostali po wielkim kawałku ciasta dyniowego 🙂
Bardzo miłym było również spotkanie z młodą dziewczyną, która przyjęła od nas poczęstunek kawą. Opowiedziała o swoim problemie z uzależnieniem od nikotyny i o tym jak podejmuje próby rzucenia nałogu. Chce przestać palić nie tylko dla siebie, ale również dla swojego syna. Chce być zdrowa i wolna, wolna od uzależnienia, mieć czas i siłę na realizowanie swoich pasji.  
Muszę wspomnieć również o Romanie! Roman jest naszym podopiecznym od maja tego roku. Wiele razy zapraszaliśmy Go do pomocy przy akcjach, które organizujemy. Romek mocno się opierał, obiecywał, że przyjdzie, po czym się nie zjawiał. W ostatni piątek, kolejny raz, zaprosiliśmy Romka na sobotnią imprezę. I o to niespodzianka! Romek przyjechał! Był z nami przez całe 3 godziny. Rozmawiał z naszymi gośćmi, pomógł nam posprzątać i zapakować wszystkie rzeczy do samochodu, a nawet pojechał z nami do siedziby Stowarzyszenia, by wszystko rozpakować i uporządkować. To niezwykle budujące. Takie chwile pokazują, że to, co robimy ma sens. 
Ta listopadowa sobota okazała się niezwykłym dniem. Przed nami jeszcze wiele pracy, ale 10.11.2018 zapamiętamy na długo.
Oprawę muzyczną akcji „Kawa za jeden uśmiech” zapewnił Zdzisław Sierpiński udostępniając nam płytę Kapeli Piosenki Wszelakiej, której jest liderem. Skoczne, wesołe rytmy piosenki „podwórkowej” urozmaiciły nam chwile spędzone z przechodniami.
 Program finansowany z budżetu Urzędu Miasta Częstochowy